Prezydent podkreślił, że sprawy Polaków za granicą i Polonii są dla niego niezmiernie istotne. - Uważam, że musimy budować jedność, łączność, musimy wzmacniać nasze więzi - stwierdził Duda.

 

Zaznaczył, że każde spotkanie z rodakami za granicą traktuje jako wzruszający moment. Wyraził wdzięczność za kultywowanie polskości, tym, którzy "spowodowali, że w Rumunii Polska ma dobrą markę".

 

- Dziękuję wszystkim tym, którzy dla Polaków w tym kraju pracują, którzy organizują życie polskie w Rumunii, którzy uczą języka polskiego, którzy organizują szkoły, którzy organizują wydarzenia kulturalne - powiedział Duda.


Prezydent przypomniał również, że w kancelarii prezydenta działa Biuro ds. Polonii i Polaków za Granicą. - Chciałbym, abyście byli Państwo z nami w łączności, abyście zgłaszali się do nas ze swoimi sprawami. Mam także nadzieję na dobrą współpracę z MSZ - zaznaczył Duda.


Za działalność polonijną prezydent odznaczył dwie osoby: Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP Annę Zielonkę, a Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski - Elżbietę Wieruszewską-Calistru. 

 

W środę prezydent RP wziął udział w rozmowach przedstawicieli dziewięciu państw wschodniej flanki NATO, które zakończyły się przyjęciem wspólnej deklaracji przed szczytem Sojuszu Północnoatlantyckiego w Warszawie w 2016 roku.

 

Według spisu powszechnego z 2011 r., w Rumunii mieszka 2,6 tys. osób polskiego pochodzenia, w tym blisko 2 tys. w województwie Suczawa. Polskie organizacje oceniają jednak, że Polaków w Rumunii jest dwukrotnie więcej. Ponadto ok. tysiąc osób przebywa w tym kraju czasowo; jedna trzecia z nich mieszka w Bukareszcie. Polacy w Rumunii mają status mniejszości narodowej i swojego przedstawiciela w rumuńskim parlamencie.

 

PAP