Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie otrzymała ponad 940 wniosków o wypłatę przez Skarb Państwa ponad 3,1 mln zł za szkody wyrządzone przez bobry na Warmii i Mazurach. Dotychczas wypłacono blisko 1,9 mln zł odszkodowań.


Urzędnicy oceniają, że ostateczna kwota szkód będzie wyższa, bo trwa jeszcze rozpatrywanie części wniosków. Upłynął już termin, w którym rolnicy mogli składać wnioski o wypłaty za zalane użytki zielone, ale do końca roku roszczenia mogą zgłaszać właściciele prywatnych lasów i stawów, poszkodowani przez działalność bobrów. Populacja tych gryzoni na Warmii i Mazurach szacowana jest na ok. 10 tys. osobników i należy do najliczniejszych w kraju.

 

Utopiona krowa, zniszczony kombajn


Jeden z tegorocznych wniosków o odszkodowanie dotyczy uszkodzenia kombajnu, pod którym zapadła się ziemia nad norą bobrową. Inny z rolników zgłosił stratę krowy, która wpadła do nory wykopanej przez bobry i utonęła. Według wnioskodawców bobry miały też uszkodzić nawierzchnie czterech dróg i placów, a w dwóch przypadkach podkopać się pod ogrodzeniami prywatnych działek.


Możliwość zgłaszania przez właścicieli nieruchomości tak nietypowych strat ma związek z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2013 r., który uznał, że artykuł ustawy o ochronie przyrody, ograniczający odpowiedzialność Skarbu Państwa wyłącznie do szkód wyrządzonych przez bobry w gospodarstwie rolnym, leśnym lub rybackim, jest niezgodny z konstytucją.

 

Straty wyrządzone przez inne zwierzęta - w normie


Według danych olsztyńskiej ochrony środowiska, od kilku lat na zbliżonym poziomie utrzymują się szkody powodowane przez inne gatunki zwierząt będących pod ochroną.


Za zwierzęta hodowlane zagryzione przez wilki wypłacono dotychczas ponad 106 tys. zł, ale 15 wniosków czeka jeszcze na rozpatrzenie. Najwięcej wilczych szkód zanotowano w pobliżu Puszczy Rominckiej i Piskiej, a także w okolicach Braniewa i Tolkmicka.


Na ponad 10 tys. zł oszacowano natomiast szkody wyrządzone przez żubry z Puszczy Boreckiej, które zgryzły lub wydeptały ponad 2,5 ha upraw rolnych.


PAP