Zabita miała na imię Rokszana i nie więcej niż 21 lat. Wraz z 23-letnim narzeczonym uciekła od rodziny, która chciała wydać ją za mąż wbrew jej woli. Według niepotwierdzonych informacji para została przyłapana na uprawianiu seksu, co zwłaszcza na afgańskiej prowincji nie jest tolerowane przez bardziej konserwatywną część społeczeństwa. Władze prowincji Ghor potwierdziły, że kobieta została ukamienowana przez grupę "talibów, miejscowych przywódców religijnych i uzbrojonych watażków". Narzeczony dziewczyny został ukarany chłostą.


Publiczne egzekucje


Takie lincze nie należą w Afganistanie do rzadkości. W latach 1996-2001, osoby skazane za cudzołóstwo zabijano, a przeprowadzane najczęściej w piątki egzekucje wykonywano przez rozstrzelanie lub ukamienowanie. W marcu tego roku niesłusznie oskarżona o spalenie egzemplarza Koranu kobieta zmarła po brutalnym pobiciu i podpaleniu. Morderstwo to wywołało protesty w kraju oraz falę krytyki społeczności międzynarodowej za sposób, w jaki traktowane są afgańskie kobiety.

 

PAP