W środę posłowie odbierali z rąk szefa Państwowej Komisji Wyborczej zaświadczenia o wyborze. W Sejmie nowej kadencji PiS będzie miał 235 posłów, PO - 138; Ruch Kukiz'15 - 42, Nowoczesna - 28 i PSL - 16. Przy okazji tej uroczystości, w parlamencie odbyło się nieformalne posiedzenie klubu Ruch Kukiz'15. W trakcie spotkania dyskutowano m.in. nad kandydatami na wicemarszałka Sejmu.

 

Rzecznik przyszłego klubu parlamentarnego Ruchu Kukiz'15 Jakub Kulesza poinformował, że szefem klubu będzie Paweł Kukiz. - To naturalne, nie było to nawet przedmiotem dyskusji - zaznaczył. Zapowiedział również, że w najbliższym czasie jego ugrupowanie przedstawi oficjalną kandydaturę na wicemarszałka Sejmu. Według informacji PAP kandydatem najprawdopodobniej będzie Stanisław Tyszka, który zdobył mandat poselski w okręgu obejmującym podwarszawskie powiaty.

 

Na spotkaniu pojawiła się również koncepcja wysunięcia kandydatury Kornela Morawieckiego na funkcję marszałka Sejmu. - Morawiecki to symbol. Jego kandydatura na marszałka byłaby symbolicznym otwarciem nowej kadencji - powiedział jeden z działaczy Ruchu.

 

Petru: podjęliśmy nieformalną decyzję w klubie, że ja będę szefem

 

- Pamiętajmy, że jesteśmy nowym klubem, nową partią i ważne jest to żebyśmy wypracowywali wspólne stanowisko - tak naprawdę w dużym stopniu partia to jest klub - argumentował swoją kandydaturę Ryszard Petru. W związku z tym lider Nowoczesnej nie zamierza być kandydatem swojego klubu na wicemarszałka Sejmu.

 

- Podjęliśmy nieformalną decyzję w klubie, że ja będę szefem klubu, w związku z tym nie chcę być wicemarszałkiem - podsumował.

 

PAP