Goście ze stolicy Hiszpanii dali się zaskoczyć gospodarzom, którzy wykazali się dużym zaangażowaniem w grę i bardzo konsekwentnym zachowaniem w defensywie.

 

Pech Torresa

 

To wystarczyło - podopieczni Diego Simeone ani razu nie sforsowali bramki Ericia. Najlepszą okazję w 32. minucie zmarnował Torres. Po błędzie kazachskiej defensywy - Postnikow źle obliczył tor lotu piłki zagranej przez Juanfrana - Hiszpan miał stuprocentową okazję, ale spudłował.

 

W drugiej połowie zniecierpliwiony Simeone wysłał do boju rezerwowych. Najwięcej do gry wniósł Carrasco, ale i z jego próbami Erić radził sobie bez problemu.

 

Niegościnny wschód

 

Dla Astany, która jest pierwszym w historii kazachskim zespołem w Champions League, to drugi remis na własnym terenie w tej edycji rozgrywek. Wcześniej zremisowali z Galatasaray Stambuł.

 

Polsat News