„Wydatki są poza kontrolą, są pułapki” - miał powiedzieć oburzony Franciszek. Watykan w poniedziałek potępił publikacje, przygotowane na podstawie wykradzionych tajnych materiałów, i zaznaczył w oświadczeniu, że nie pomagają one papieżowi.

 

Watykan ma ogromny majątek w nieruchomościach, brakuje kontroli nad wydatkami

 

Rzymski dziennik zamieścił także fragmenty książki „Chciwość” dziennikarza Emiliano Fittipaldiego z tygodnika "L’Espresso", należącego do tej samej grupy wydawniczej co "La Repubblica". To jedna z dwóch publikacji na temat tajnych finansów Watykanu, które mają ukazać się w czwartek. W miniony weekend pod zarzutem kradzieży i rozpowszechnienia poufnych dokumentów watykańska żandarmeria zatrzymała byłą doradczynię papieża Franceskę Chaouqui i hiszpańskiego księdza Angela Vallejo Baldę z Prefektury Spraw Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej. Chaouqui została potem zwolniona, Balda przebywa nadal w watykańskiej celi.

 

Przypuszcza się, że te właśnie materiały były podstawą publikacji opisów zmagań papieża Franciszka z oporem hierarchii wobec ich reformy oraz szastania pieniędzmi przez dostojników. Inne dokumenty wskazują, że brakuje faktycznej kontroli nad wpływami Watykanu, a pieniądze przekazywane przez wiernych z przeznaczeniem na działalność charytatywną są niekiedy wydawane przez instytucje Kurii Rzymskiej na ich zwykłą działalność, a nie na cele dobroczynne. Jednym z takich przykładów jest watykańska fundacja na rzecz chorych dzieci, która tysiące euro miała przeznaczyć na remont domu kardynała.

 

PAP