Przedsiębiorstwa, które znalazły się na wykazie, w tym spółka Polskie LNG w Świnoujściu, mają m.in. utrzymywać rezerwy albo wspomagać moce produkcyjne na potrzeby ewentualnego kryzysu lub wojny.

 

Rozporządzenie zacznie obowiązywać od przyszłego roku i obejmie w sumie 182 podmioty. Jak podało Centrum Informacyjne Rządu, zmiany wynikają z przekształceń organizacyjnych w niektórych firmach oraz konieczności dopisania nowych podmiotów lub usunięcia innych.

 

Koszty nie będą wielkie

 

Ministerstwo Gospodarki zapowiedziało, że wejście w życie rozporządzenia nie spowoduje dodatkowych wydatków w budżecie państwa, a wydatki ponoszone przez same firmy będą znikome. "Nakładane na przedsiębiorców zadania na rzecz obronności państwa będą miały charakter wyłącznie planistyczny" - czytamy w projekcie. Nadzór nad przedsiębiorstwami wpisanymi na listę obejmie siedmiu ministrów gospodarki, Skarbu Państwa, gospodarki morskiej, transportu, łączności, zdrowia oraz szefa MON.

 

Wśród firm, które zyskały znaczenie dla obronności, znalazły się m.in. łódzki producent używanych w wojsku pistoletów PREXER, Huta Stali Jakościowych w Stalowej Woli, wytwarzający blachy pancerne AMZ Kutno i Jelcz produkujący pojazdy dla armii. Na liście nowości pojawiają się również Inowrocławskie Kopalnie Soli SOLINO, będące operatorem podziemnego magazynu ropy i paliw, a także gliwicki producent bezzałogowców Flytronic i stocznia Remontowa Shipbuilding w Gdańsku, gdzie powstają niszczyciele min dla Marynarki Wojennej.

 

Polski Holding Obronny usunięty z listy

 

Z wykazu zniknął dawny lider polskiej zbrojeniówki - Polski Holding Obronny, wcześniej znany jako Grupa Bumar. Do powstania Polskiej Grupy Zbrojeniowej był największym podmiotem w polskiej obronności. Grupa utraciła istotne znaczenie dla bezpieczeństwa po tym, jak wniosła do PGZ większość posiadanych akcji i udziałów w spółkach, które produkowały uzbrojenie i sprzęt dla armii.
 
CIR, PAP