Do tragedii doszło w poniedziałek po godzinie 15 w jednym z domów w Nieledwi.

 

Jak dowiedział się polsatnews.pl, dzisiaj prokuratura rejonowa w Żywcu wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. - Śledczy przeprowadzą na miejscu tragedii badania balistyczne. Zostanie również wykonana sekcja zwłok postrzelonego chłopca. Wszystko wskazuje na to, że zginął on na miejscu wskutek rany postrzałowej głowy - powiedziała prokurator Małgorzata Borkowska, rzeczniczka prokuratury okręgowej w Bielsku-Białej.


Śledczy ustalili już, że ojciec 12-latka miał pozwolenie na broń myśliwską. Prawdopodobnie było ono wystawione na użyty podczas wypadku egzemplarz. Trwa wyjaśnianie, w jaki sposób chłopiec uzyskał dostęp do broni.