- Dzięki odwadze tych, którzy przeciwstawili się szantażowi, dzięki karabinierom oraz śledczym, Bagheria przestała być łupem mafii - napisał na Twitterze  premier Włoch Matteo Renzi. Podkreślił, że dzięki skoordynowanej akcji społecznej w mieście została zerwana tradycyjna sycylijska zmowa milczenia, zwana "omerta".

 

Jak podaje komendant policji w Palermo Giuseppe De Riggi, wydane zostały 22 nakazy aresztowania szefów miejscowej mafii związanych z organizacją Ndrangheta oraz pozostających na ich usługach kryminalistów. 21 osób trafiło do aresztu, jeden z domniemanych członków mafii wciąż jest poszukiwany.

 

Śledczy zgromadzili dokumentację, która ujawnia 50 przypadków wymuszenia haraczu od właścicieli firm budowlanych, supermarketów, sklepów meblowych i odzieżowych, a także od szefa hurtowni rybnej i owocowo-warzywnej.

 

1,5 tys. euro miesięcznie

 

Jednym z najbardziej spektakularnych wymuszeń w Bagherii było "pobieranie" 1,5 tys. euro miesięcznie od właściciela niewielkiej firmy budowlanej. - Proceder ten trwał nieprzerwanie od lat 90. Człowiek musiał sprzedać swój dom oraz firmę, aby wypłacić się mafii – powiedział agencji Reutera prokurator Leonardo Agueci.

 

Położona w pobliżu Palermo 50-tysięczna Bagheria jest uważana za jedną z twierdz zorganizowanej przestępczości na Sycylii. W 2006 roku aresztowano tu szefa sycylijskiej mafii Cosa Nostry Bernardo Provenzano.

 

PAP, Reuters