Władze powiatu domagają się z tego tytułu podpisania umowy dzierżawy i - w domyśle - opłat za użytkowanie terenu. - Jeżeli tak się nie stanie, możliwe jest nawet rozebranie górnej stacji kolejki - twierdzi starosta tatrzański Piotr Bąk. Przed wyborami prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiadał, że nowy rząd będzie dążył do odzyskania kolejki, którą niedawno kupiła firma z Luksemburga.

 

- PKP sprzedało jedynie akcje przedsiębiorstwa, natomiast majątek był nie do końca uregulowany. Sprzedano jedynie środki trwałe należące do PKP, ale ta infrastruktura jest na cudzym gruncie - tłumaczy Bąk.

 

Polsat News