W środę po południu patrol straży granicznej chciał w okolicach Słupska na drodze krajowej nr 6 zatrzymać do kontroli jadącego w kierunkiu Lęborka mercedesa. Kierowca nie tylko nie zareagował na wezwanie, a wręcz dodał gazu. W tym samym momencie obok funcjonariuszy przemknął drugi taki sam samochód. Oba miały niemieckie numery rejestracyjne.

 

 

- Funkcjonariusze ruszyli w pościg. Po kilkunastu kilometrach na zwężonym odcinku drogi pierwszy ze ściganych samochodów uderzył w stojące w korku dwa inne auta i wpadł do rowu. Drugi z uciekających mercedesów również się zatrzymał, a jego kierowca próbował pieszo uciekać dalej - mówi polsatnews.pl rzecznik prasowy morskiego odziału straży granicznej por. Andrzej Juźwiak.

 

 

Obaj kierowcy, którymi okazali się Litwini w wieku 21 i 32 lat, zostali obezwładnieni i zatrzymani.

 

Po sprawdzeniu okazało się, że mercedesy  (z 2011 i 2013 roku) były w policyjnym systemie zgłoszone tego dnia  jako skradzione na terenie Niemiec. Dodatkowo jeden z Litwinów posługiwał się dokumentem należącym do innej osoby.