Najmniej bezpiecznie jest na dobrze rozwiniętym Dolnym Śląsku (3,1 tys. przestępstw na 100 tys. mieszkańców). Zagrożone przestępczością są zwłaszcza zachodnie rejony kraju (na kolejnych miejscach pojawiają się województwa śląskie, lubuskie i zachodniopomorskie), co związane jest z przestępczością przygraniczną. - Nie ma tygodnia, byśmy nie rozbili kilku "dziupli" samochodowych, w których skradzione samochody są rozbierane na części. Niedawno rozbiliśmy szajkę, która na dużą skalę kradła rowery – mówi o przygranicznej aktywności złodziei Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji.

 

Spokojny wschód kraju


Najniższy wskaźnik przestępczości zanotowano w woj. podkarpackim  (1,3 tys. przestępstw na 100 tys. mieszkańców). Dużą poprawę zauważono w woj. lubelskim. Jak twierdzi Andrzej Fijołek z tamtejszej policji, jest to wynik działań prewencyjnych, ostrzegających przed oszustwami.

 

Kradną w stolicy


Ofiarami kradzieży najczęściej padają mieszkańcy Warszawy (795 na 100 tys. mieszkańców). Często narażeni są także na włamania do mieszkań (287 na 100 tys. mieszkańców). W stolicy dochodzi jednak do stosunkowo niewielkiej liczby bójek, co może być zasługą dość powszechnego monitoringu ulicznego. Bijatyki najczęsciej zdarzaja się natomiast na Podlasiu.

 

Rzeczpospolita