Poznańscy piłkarze w ciągu tygodnia odnieśli trzy cenne wyjazdowe zwycięstwa - w ubiegły czwartek pokonali w Lidze Europejskiej Fiorentinę 2:1, w niedzielnym klasyku ekstraklasy okazali się lepsi od Legii (1:0), a teraz pokonali Zagłębie Lubin 1:0.

 

W środowym spotkaniu bramkę dla Lecha zdobył w 81. minucie obrońca Paulus Arajuuri. Fin popisał się precyzyjnym strzałem obok słupka z ok. 14 metrów.

 

- W pierwszej połowie Zagłębie stworzyło sobie więcej okazji do zdobycia gola i było bliższe wyjścia na prowadzenie. W drugiej odsłonie mecz się wyrównał i różnie się to mogło ułożyć, bo oba zespoły miały swoje szanse. Dla nas to bardzo dobry wynik osiągnięty na wyjeździe i dobry prognostyk przed rewanżem. Nie możemy jednak być pewni awansu - powiedział po meczu Jan Urban.

 

- Kibice obejrzeli dzisiaj bardzo dobre widowisko toczone w dobrym tempie. Ostatnio los nas nie oszczędza, bo nie zasługujemy na wyniki, które uzyskujemy. Uważam, że gramy lepiej niż na to wskazują zdobycze. W takich meczach detale decydują jednak o końcowym rezultacie i my dzisiaj w takich detalach polegliśmy. To jednak dopiero pierwsza połowa ćwierćfinału Pucharu Polski, a druga zostanie rozegrana 19 listopada w Poznaniu. Będziemy chcieli kontynuować w kolejnych meczach to, co pokazywaliśmy do tej pory - stwierdził z kolei szkoleniowiec Zagłebia Piotr Stokowiec.

 

PAP