Skargę do TK złożył Rzecznik Praw Obywatelskich, który miał zastrzeżenia do mechanizm ustalania kwoty wolnej od podatku. Według RPO podatku PIT nie powinny bowiem płacić osoby z niskimi dochodami, żyjące poniżej progu ubóstwa. Obecnie płacą, bo kwota wolna jest za niska.


Rzecznik Praw Obywatelskich argumentował, że ustalenie kwoty wolnej na poziomie 3089 zł powoduje, iż opodatkowane są dochody nie wystarczające na zapewnienie minimum egzystencji. Granicę ubóstwa prawo określa bowiem na poziomie 6504 zł rocznie, czyli w wysokości ponad dwukrotnie wyższej od kwoty wolnej od podatku. To oznacza że osoby mające dochody powyżej 3089 zł rocznie muszą płacić podatek mimo, że zgodnie z prawem są tak biedne, że mogą otrzymywać zasiłek z pomocy społecznej. Zdaniem RPO należy zastanowić się, czy osoby żyjące poniżej granicy ubóstwa są w stanie ponosić ciężar płacenia podatków.


Rzecznik zauważył, że ustawodawca stworzył przepisy nakładające obowiązki podatkowe na osoby, które sam uznał za żyjące w ubóstwie. A takich jest około czterech milionów. RPO wskazał też, że w przeszłości kwota wolna od podatku podlegała waloryzacji, ale ostatni raz miało to miejsce w 2006 roku. Tymczasem od marca 2008 roku do marca 2014 roku ceny wzrosły o 17,9 proc.


Trybunał zgodził się z tymi zastrzeżeniami. Według orzeczenia zaskarżone przepisy są niezgodne z konstytucją "w zakresie w jakim nie przewidują mechanizmu korygowania kwoty wolnej, gwarantującego co najmniej minimum egzystencji". TK uznał, że przepisy ustawy o PIT ustalające kwotę wolną stracą moc 30 listopada 2016 roku.


Wiceminister finansów Jarosław Neneman tłumaczył wcześniej, że problemu ubóstwa nie można zwalczać za pomocą systemu podatkowego, ponieważ jest to kosztowne i nieskutecznie. Wyjaśnił, że gdyby kwota wolna była przez lata waloryzowana, wynosiłaby teraz 3642 zł, a budżet straciłby na tym 2 mld 280 mln zł.


PAP