Dla partii samodzielnie startujących w wyborach warunkiem otrzymania dotacji było zdobycie co najmniej 3 proc. głosów, a dla ugrupowań w koalicji przynajmniej 6 proc. głosów.

 

W efekcie koalicja Zjednoczonej Lewicy, choć nie dostała się do Sejmu, może liczyć na pieniądze, gdyż spełniła ten warunek - uzyskała poparcie 7,55 proc. wyborców. I otrzyma 6,2 mln zł.


Podobnie Rartia Razem - pomimo najniższego poparcia także dostanie pieniądze, bo udało jej się zdobyć 3,62 proc. głosów Polaków. Na jej konto trafi 3,2 mln zł.

 

Nowoczesna Ryszarda Petru za 7,6 proc. głosów może liczyć na 6,2 mln zł. PSL, które znalazło się tuż nad progiem wyborczym i zdobyło 5,1 proc. głosów., zyska 4,5 mln zł.

 

Najwięcej otrzyma partia zwycięska. Prawo i Sprawiedliwość móże liczyć na dotację w wysokości 18,5 mln za 37,6 proc. głosów. Z kolei Platforma Obywatelska za 24,1 proc. udzielonych głosów dostanie 15,15 mln złotych.

 

Kukiz bez pieniędzy

 

Pieniędzy nie otrzyma jedynie ruch Kukiz’15. Komitetom politycznym pieniądze nie przysługują. Przynajmniej teoretycznie. Formacja muzyka otrzyma jednorazową dotację.


Polsat News