Sellin otrzymał największą liczbę głosów w Gdańsku, gdzie zwykle wygrywali kandydaci Platformy. - Dziękuję wyborcom za ten wynik, to mała sensacja, że w mateczniku PO polityk PiS uzyskuje najlepszy wynik. Tak rzeczywiście się zdarzyło - przyznał Sellin.

 

Jarosław Sellin, były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz były sekretarz stanu w ministerstwie kultury i dziedzictwa narodowego, mówił o proponowanej przez Prawo i Sprawiedliwość nowej ustawie medialnej. - My mówimy w naszym programie, że polska rzeczywistość wymaga naprawy wielu dziedzin życia publicznego. Uważamy, że jedną z nich jest kondycja mediów publicznych, która jest nienajlepsza - powiedział Sellin. - Przede wszystkim należy zacząć od tego, że media publiczne są źle opisane ustawowo. 23 lata temu w ustawie o radiofonii i telewizji zostały zdefiniowane jako spółki prawa handlowego. Uważamy, że to ustrojowy błąd. Nie powinny być takimi samymi spółkami, jak elektrownie, kopalnie czy fabryki, bo mają specyficzny program i mają w dodatku misję do wypełnienia - tłumaczył polityk. Jak zauważył, media publiczne w Polsce są rozliczane z wyników finansowych. - Tak nie powinno być - dodał.

 

- Główną oceną mediów publicznych powinna być ocena programu. Czy jest ambitny, misyjny, czy różni się od programów mediów komercyjnych - powiedział Jarosław Sellin.

 

Precedensowa wygrana

 

Sellin z radością przyznał także, że absolutna wygrana PiS w wyborach parlamentarnych to precedensowe wydarzenie w III RP. - Zawsze szukamy precedensowych zdarzeń w polskiej demokracji. Precedensowa była dwukrotna wygrana PO (w 2007 i 2011 roku - przyp. red.), ale teraz mamy kolejny precedens. Pierwszy raz w historii naszej krótkiej demokracji jakaś partia wygrywa wybory samodzielnie i nie potrzebuje koalicji - powiedział Jarosław Sellin, ale dodał, że jest to nie tylko sukces jego partii, ale i duża odpowiedzialność.

 

Parlamentarzysta nie chciał wypowiadać się jednak na temat kształtu przyszłego rządu. - Spekulacjom się nie dziwię. Są naturalne. Nie mogę niczego jednak potwierdzić, ani niczemu zaprzeczyć. Decyzje o tym, kto będzie w rządzie, będzie podejmowac pani premier - powiedział poseł i zapewnił, że Beata Szydło będzie premierem. - To decyzja, którą podjęliśmy już w lipcu - powiedział i podkreślił, że z taką obietnicą PiS szło do wyborów.

 

Cała rozmowa:

 

 

Polsat News