- Oni wszyscy wcześniej czy później się podzielą.  W związku z podziałami nowy rząd nie będzie jednopartyjny. - Będzie rządem uwikłanym w konflikty – podkreślił Palikot.

 

Lider Twojego Ruchu przypomniał, że "z drugiej strony jest Kukiz i czyhający u progu Korwin". - Może to powodować, że PiS będzie skutecznie przejmowało część takiego radykalnego języka prawicowego – prognozował. Według Palikota, może to doprowadzić do dużej polaryzacji między PiS i resztą ZP.

 

"Zabrakło Leszka Millera"

 

Palikot mówił, że Zjednoczonej Lewicy zabrakło niewiele, by przekroczyć 8 proc. próg dla koalicji. - Moim zdaniem zabrakło nam – i tu się wdam w spór z większością komentatorów – Millera pod koniec tej kampanii. Część tego tradycyjnego elektoratu SLD poszła i zagłosowała na PiS. A myśmy nie potrafili pokazać, że też ten Miller jest w tej Zjednoczonej Lewicy. Ten sentyment PRL-owski mógłby zatrzymać część wyborców - ocenił.

 

Zjednoczona Lewica w wyborach do sejmu uzyskała 7,55 procentowe poparcie. Tym samym nie przekroczyła 8 proc. progu dla koalicji i znalazła się poza Sejmem.