Do incydentu doszło ok. 1 w nocy. Poznańską policję zawiadomił właściciel samochodu, na którym nieznany mężczyzna namalował napisy ze znakiem jednej z partii. Podobne malunki znalazły się na okolicznych budynkach.

 

- Funkcjonariusze  prowadzą postępowanie dwutorowo. Sprawcy grozi odpowiedzialność za złamanie ciszy wyborczej i za zniszczenie mienia - powiedział sierżant Marek Kowaliński z wielkopolskiej policji dodając, że trwa ustalanie kim jest mężczyzna.

 

To nie jedyne incydenty w Wielkopolsce. W Koninie w nocy zrywano plakaty wyborcze, a rano pod jeden z lokali zajechał samochód oklejony plakatami kandydata do parlamentu.

 

Zgodnie z przepisami, w czasie ciszy wyborczej nie wolno prowadzić agitacji, organizować wieców, zgromadzeń, konwencji i spotkań wyborczych. Nie można także rozdawać ulotek, rozwieszać plakatów i banerów wyborczych. Za złamanie ciszy  grożą kary finansowe. Takie przypadki należy zgłaszać organom ścigania.

 

Przestępstwem jest publikacja sondażu wyborczego. Za podanie do publicznej wiadomości takiego badania preferencji grozi grzywna do miliona złotych.