O 460 mandatów poselskich ubiegało się 8 tys. kandydatów. O miejsce w Senacie walczyło 400 kandydatów; 100 z nich zostanie senatorami.


Próg wyborczy dla partii to 5 proc., dla koalicji – 8 proc.


Kandydatów zgłosiły komitety partii startujące kolejno z list: z numerem 1 PiS, 2 - PO, 3 - Razem, 4 - KORWiN, 5 - PSL, 6 - Zjednoczona Lewica SLD+TR+PPS+UP+Zieloni, 7 - Kukiz’15 i 8 - Nowoczesna Ryszarda Petru, z 9 startował komitet JOW Bezpartyjni, 10 - komitet wyborców Zbigniewa Stonogi, 11 - Ruch Społeczny RP, 12 - Zjednoczeni dla Śląska, 13 - Samoobrona, 14 - komitet wyborców Grzegorza Brauna "Szczęść Boże!", a 15 - Kongres Nowej Prawicy.


Błędy w kartach do głosowania, pożar i namalowane logo partii


Według PKW, wybory do Sejmu i Senatu przebiegały bez większych zakłóceń.


- Brakowało poszczególnych kartek z listami konkretnych partii, listy kandydatów pewnej partii wklejano dwukrotnie, czasami zdarzała się niewłaściwa kolejność partii czy też źle wszyty spis treści – poinformował szef PKW Wojciech Hermeliński.


Pożar w lokalu obwodowej komisji wyborczej nr 3 w Biskupinie (Kujawsko-Pomorskie) nie spowodował przedłużenia ciszy wyborczej. Komisja musiała przerwać pracę. Przeniesiono ją do pobliskiej szkoły.

 

We Włocławku przewodniczący komisji wyborczej zerwał ze słupa trzy plakaty wyborcze w pobliżu lokalu komisji. Mężczyzna nie przyjął mandatu w wysokości 150 zł, więc policja skieruje sprawę do sądu.


Do złamania ciszy wyborczej doszło w Poznaniu. W nocy soboty na niedzielę  nieznany mężczyzna namalował na samochodzie i elewacjach kilku budynków logo jednej z partii. To nie jedyny incydent w Wielkopolsce. W Koninie w nocy zrywano plakaty wyborcze, a rano pod jeden z lokali zajechał samochód oklejony plakatami kandydata do parlamentu.


Do lokalu wyborczego w Grzędzie w gminie Bisztynek (Warmińsko-Mazurskie) wszedł uzbrojony mężczyzna. Został zatrzymany i trafił na posterunek policji w Bisztynku.