Był lokal wyborczy w stylu wioski indiańskiej, kosmiczny, a dziś.... - Koleżanka miała malucha i efekt jest taki, że mieszkańcy głosują w otoczeniu rodem z warsztatu samochodowego - opowiada Joanna Szalbierz - Kędzierska, dyrektor ośrodka kultury Sokół w Czerwonaku.  - W naszej miejscowości frekwencja zawsze jest wysoka, sięga często powyżej 50 proc. - dodaje. 

 

W „Sokole” nietypowe aranżacje lokalu wyborczego przygotowuje się od wielu lat. Na przykład w 2001 r. stworzono wnętrze przypominające plac budowy: stół prezydialny podpierały cegły, a drabiny służyły za kabiny do głosowania. W kolejnych latach wyborcy mieli okazję głosować m.in. w akwarium i na boisku piłkarskim.