W rozmowie z Polsat News ratownik dyżurny GOPR Artur Gorlej początkowo informował, że akcja może potrwać nawet 7-8 godzin. Mężczyznę udało się jednak wyciagnąć szybciej.  Grotołaz ma drobny uraz kręgosłupa. Został przetransportowany śmigłowcem ratowniczym do szpitala.

 

Do wypadku doszło w dolnej części jaskini, niedostępnej dla turystów. Gorlej dodał, że  jego formacja rzadko musi interweniować w podobnych przypadkach.

 

Polsat News