Poparcie dla CDU i CSU spadło w ciągu tygodnia po raz kolejny o jeden punkt procentowy - wynika z sondażu instytutu Emnid opublikowanego w niedzielnym wydaniu "Bilda". Ostatni raz tak niskie poparcie chrześcijańscy demokraci mieli we wrześniu 2012 roku - pisze "der Spiegel". Tymczasem przed otwarciem przez Merkel granicy dla uchodźców z Syrii  na chadeków chciało głosować 41 proc. niemeickich wyborców.

 

Ze spadku poparcia dla CDU/CSU nie korzysta ich koalicjant, SPD. Socjaldemokratów popiera nadal - tak jak przed tygodniem - 26 proc. wyborców. SPD wchodzi co prawda w skład koalicji rządowej kierowanej przez Merkel, jednak jej czołowi politycy ostatnio opowiadają się za ograniczeniem liczby imigrantów.

 

Na migrantach nikt nie zyskuje

 

Kapitału na ocenianej krytycznie liberalnej polityce migracyjnej rządu nie udało się jednak zbić eurosceptycznej i antyimigranckiej Alternatywie dla Niemiec (AfD). Ugrupowanie domagające się natychmiastowego wstrzymania przyjmowania imigrantów uzyskało w najnowszym sondażu 7-procentowe poparcie. Takie samo, jak przed tygodniem.

 

Minister finansów Wolfgang Schaeuble ocenil nastroje w CDU jako "dramatycznie złe". Jego zdaniem kryzys migracyjny grozi rozbiciem partii - pisze "Der Spiegel". Polityk ma ambicje zastąpienia Merkel na stanowisku kanclerza, lecz - przynajmniej na razie - jest wobec niej lojalny.

 

W tym roku do Niemiec ma przyjechać ponad 800 tys. azylantów. W rzeczywistości ich liczba może sięgnąć nawet 1,5 mln.

 

PAP