- Liczyliśmy na więcej i wiemy, że więcej było w zasięgu naszych możliwości. Jeszcze niepoliczone są wszystkie głosy, ale dziś już wiemy, że warto być razem, warto walczyć wspólnie - podkreśliła Nowacka.

 

Według sondażu wyborczego exit poll IPSOS dla Polsat News, TVN24 i TVP, Zjednoczona Lewica otrzymała 6,6 proc. głosów. Komitet koalicyjny, by wejść do Sejmu, powinien uzyskać w wyborach 8 proc. poparcia.

 

Barbara Nowacka podziękowała działaczom za "godziny pracy" przekonywania wyborców do wspólnych wartości: wolności, równości, demokracji. Podziękowała też szefom partii za zgodę na koalicję, m.in: szefowi SLD Leszkowi Millerowi, Twojego Ruchu Januszowi Palikotowi, Unii Pracy Waldemarowi Witkowskiemu. - Zjednoczona Lewica to nie był projekt na wybory, to projekt na lata i będziemy razem - dodała.

 

"Przypilnujemy realizacji obietnic wyborczych"

  

Pogratulowała również zwycięzcom. - Odnieśliście sukces, widać takie jest zapotrzebowanie obywatelek i obywateli - na ideologię - mówiła Barbara Nowacka. - Jako lewica zawsze będziemy po stronie człowieka  i będziemy dbali o to, by programy wyborcze były realizowane. O to, by te obietnice, o których mówiło PiS - lepsze wynagrodzenia 500 zł na dziecko były faktycznie dotrzymane - oświdaczyła Nowacka.

 

- Udało nam się obudzić w Polkach i Polakach nadzieję. Te sondażowe 6,6 proc. to są tysiące głosów wyborców - to jest bardzo dobry wynik. Przekonalismy wiele osób do głosowania na Zjednoczoną Lewicę. Nie traćmy ducha. Jeśli dziś społeczeństwo mówi "nie, wolimy prawicę " to my wiemy, że wróci czas na lewicę i wtedy my będziemy na miejscu. Nie poddajemy się - podkreśliła liderka Zjednoczonej Lewicy.  

 

PAP