Na koniec września w urzędach pracy zarejestrowanych było 1 mln 539 tys. bezrobotnych. To najlepszy wynik od 2008 roku. Miesiąc wcześniej było 1 mln 563 tys. zarejestrowanych bezrobotnych.


Według ekonomistów i ekspertów rynku pracy, jeszcze przez kilka miesięcy osób bez pracy będzie ubywać, ale w nowym roku prawdopodobnie ten pozytywny trend się odwróci.


- Jesienią ta poprawa będzie jeszcze postępować, ale są obawy o to, jak rynek pracy zachowa się na początku 2016 roku. Od 1 stycznia wchodzi w życie nowy wymiar płacy minimalnej o 100 zł wyższy od obecnego, oskładkowanie umów zleceń do wysokości płacy minimalnej oraz niekorzystne dla pracodawców regulacje dotyczące zatrudnienia na czas określony. To wszystko może spowodować pogorszenie warunków zatrudnienia na tyle istotne, że jego poziom spadnie, a bezrobocie wyraźnie podskoczy - uważa ekspert rynku pracy Konfederacji Lewiatan dr Grzegorz Baczewski.


Jeszcze bardziej pesymistyczni są analitycy BOŚ Banku. "Od listopada oczekujemy już sezonowego wzrostu stopy bezrobocia z uwagi na wzrost liczby bezrobotnych tracących zatrudnienie w branżach, w których poziom zatrudnienia jest silnie zależny od warunków pogodowych. Oczekujemy, że na koniec roku stopa bezrobocia ukształtuje się w przedziale 10-10,3 proc." - głosi ich oświadczenie.


"Bezrobocie nie wzrośnie"

 

Są też eksperci, którzy prognozują dłuższe utrzymanie się jednocyfrowego wskaźnika bezrobocia. - Pomimo utrzymującej się niepewności co do perspektyw wzrostu PKB w Polsce w najbliższych kwartałach, stopa bezrobocia rejestrowanego będzie w kolejnych miesiącach w dalszym ciągu obniżała się. Szacuję, że na koniec roku wyniesie ona 9,7 proc. - ocenia główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski.


Optymistą jest też prezes agencji zatrudnienia Work Service Tomasz Hanczarek. - Co prawda w IV kwartale wygaszeniu ulegają prace sezonowe w rolnictwie czy budownictwie, ale pojawiają się nowe oferty czasowe. Listopad i grudzień to miesiące wzmożonego poszukiwania dodatkowych pracowników w okresie świąteczno-noworocznym. Szczególne wzrosty zatrudnienia będziemy obserwować wówczas w obszarach handlu, logistyki czy gastronomii. To może zaowocować utrzymaniem bezrobocia poniżej poziomu 10 proc. - prognozuje Hanczarek.

 

polsatnews.pl