Według świadków, do ataku doszło rano w czasie przerwy, kiedy wielu uczniów było w szkolnej kafeterii. Właśnie tam skierował się zamaskowany napastnik. Zdążył zaatakować sześć osób zanim przyjechała policja. Gdy ruszył w kierunku funkcjonariuszy - został postrzelony.  

 

Od ciosów miecza zginął nauczyciel i 11-letni uczeń. Ciężko ranne są też cztery osoby: dwoje dorosłych i dwoje dzieci. Sprawca zmarł w szpitalu na stole operacyjnym.   

 

Na miejsce zdarzenia przyjechał premier Szwecji; nazwał czwartek "czarnym dniem".

 

AFP