Wypowiedź premiera Benjamina Netanjahu krytykuje też izraelska opozycja.


W przemówieniu na wtorkowym 37. Światowym Kongresie Syjonistycznym  Netanjahu wyraził opinię, że Adolf Hitler chciał początkowo jedynie wysiedlić Żydów z Niemiec, a Holokaust zasugerował mu wielki mufti Jerozolimy, Al-Hadżdż Muhammad Amin al-Husajni, notabene znany z sympatii do nazistów.  


Przewodniczący Bloku Syjonistycznego Isaak Herzog zarzucił szefowi rządu "trywializowanie Holokaustu". Zdaniem Herzoga premier Izraela dopuścił się "niebezpiecznego wypaczania historii". Przywódca Bloku Syjonistycznego zażądał, by Netanjahu natychmiast skorygował swą wypowiedź.


Do słów Netanjahu odniosła się również szefowa rządu niemieckiego Angela Merkel. - W imieniu rządu federalnego i własnym oświadczam, że wiemy kto był odpowiedzialny za Holokaust: znamy odpowiedzialność narodowych socjalistów za zapaść cywilizacyjną, jaką było Szoah - oświadczyła Merkel.