Prezes PiS mówił, że obecnie najważniejsza jest zmiana sytuacji w Polsce, sytuacji - jak ocenił - "która jest od lat i powoduje, że nasza energia nie jest wykorzystywana, a wiele bolączek nie jest rozwiązanych".

 

- Mamy ludzi, którzy mogą tworzyć bardzo silną frakcję parlamentarną - podkreślił, dodając, że bardzo ważne jest to, aby osiągnęła ona większość w Sejmie "bo wtedy może być skuteczna". Dodał, że jeśli tak się stanie, historycy będą opisywać 25 października 2015 r. "jako początek" dobrego czasu dla Polski.

 

PiS-u plany na Polskę

 

Wśród priorytetów PiS wymienił m.in. wyrównywanie szans regionów Polski. Zapowiedział, że w kilku miejscach, w tym na Mazowszu, konieczne będą zmiany podziału na województwa. Podkreślił, że Warszawa i jej okolice powinny być jednym województwem; z kolei m.in. Siedlce, Ostrołęka, Ciechanów - powinny wejść w skład kolejnego województwa. Zaznaczył, że trzeba zrezygnować z "szaleńczych koncepcji rozwoju opartych o metropolię".

 

Zapowiedział też, że jego partia będzie dążyć do zmniejszania różnic społecznych, które "bardzo narosły". - Nie mogą przybierać tak ogromnych rozmiarów, jak teraz. Musi być polityka prorodzinna, bez dzieci nie będziemy się rozwijać, bez taniego systemu mieszkaniowego nie mamy szans - wskazał. Zaznaczył, że państwo musi "przejąć część kosztów związanych z utrzymaniem dzieci".

 

Kolejnym priorytetami, które wymienił były: polityka historyczna i współpraca z Kościołem. Podkreślił, że Polska jest krajem świeckim, ale opartym o współpracę z Kościołem. Dodał, że Kościoła trzeba bronić m.in. przed "prostackim antyklerykalizmem". - Nie ma zgody na atak na rodzinę, na różnego rodzaju dziwactwa, które napływają z Zachodu. Polska musi być ostoją wolności (…). Tej wolności, polskiej wolności będziemy bronić – dodał prezes.

 

PAP