Przywódcy rozmawiali m.in. o sytuacji w Syrii i kontynuowaniu w tym kraju rosyjskiej operacji wojskowej. Władimir Putin oświadczył, że jest gotów wesprzeć Asada zarówno politycznie jak i militarnie. Zadeklarował również pozostanie w bliskim kontakcie ze światowymi potęgami ws. syryjskiej transformacji pokojowej.


Słowa przywódców przytoczył Reuters powołując się na stenogram ze spotkania. - Długoterminowe rozwiązanie w Syrii można osiągnąć tylko na bazie procesu politycznego, przy udziale wszystkich sił politycznych, grup etnicznych i religijnych – powiedział Putin.


Zaznaczył także, że Rosja jest zaniepokojona udziałem w walce przeciwko syryjskim siłom rządowym bojowników z krajów poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw; według jego słów jest ich co najmniej 4 tysiące.

 

To pierwsza zagraniczna wizyta Asada od 2011 roku, kiedy w Syrii wybuchła wojna domowa. Niezapowiedziane wcześniej spotkanie tego typu świadczy o zbliżonej współpracy między prezydentami obu państw.


Asad "ogromnie dziękuje" Putinowi


Syryjski prezydent wyraził Władimirowi Putinowi "ogromną wdzięczność" za wsparcie dzięki któremu udało się uniknąć "tragicznego scenariusza". Podkreślił, że przeszkodą w wypracowaniu politycznego rozwiązania konfliktu zbrojnego w Syrii jest terroryzm.


- Przede wszystkim, chciałbym wyrazić moją wielką wdzięczność dla władz Federacji Rosyjskiej za wsparcie, jakiego udzielają Syrii. Gdyby nie wasze działania i decyzje to terroryzm, który szerzy się w regionie, objąłby znacznie większy obszar - powiedział Asad. Kadry ze spotkania pokazała w środę telewizja rosyjska.


Opuszczenie przez Asada Damaszku po raz pierwszy od wybuchu wojny domowej w Syrii oznacza, że po długim czasie poczuł się on bezpiecznie.


Rosja włączyła się do konfliktu syryjskiego 30 września by walczyć z Państwem Islamskim, jednak jej lotnictwo, jak twierdzą kraje zachodnie, ostrzeliwuje również pozycje wspieranych przez USA umiarkowanych rebeliantów walczących z reżimem Asada.

 

Reuters/PAP/BBC