Werdykt ogłoszono w nocy z wtorku na środę w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Seong-Jin Cho jest pierwszym w historii Koreańczykiem, który zdobył pierwsze miejsce w prestiżowym konkursie. Gry na fortepianie uczył się od 10 roku życia, a inspiracją i motywacją dla niego był występ Rafała Blechacza, który wygrał Konkurs Chopinowski w 2005 roku. Miał wtedy tylko 11 lat, ale postanowił, że któregoś dnia sam weźmie udział w warszawskiej rywalizacji. Oprócz nagrody głównej Seong-Jin Cho otrzymał również nagrodę Towarzystwa Im. Fryderyka Chopina za najlepsze wykonanie poloneza.

 

Po ogłoszeniu werdyktu Artur Szklener dyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina podkreślił, że doceniono pianistę, który porafił przekazywać emocje zawarte w twórczości Chopina i budować takie konstrukcje jak 24. częściowy cykl preludiów.

 

 

Tegoroczna impreza rozpoczęła się 3 października i zgromadziła 78 uczestników z 20 krajów, w tym 14 z Polski. Do finału dotarło 10 osób. Wśród nich 17-osobowe jury po przewodnictwem prof. Katarzyny Popowej-Zydroń przyznało pozostałe nagrody.

 

Drugie miejsce zajął Kanadyjczyk Charles Richard-Hamelin. Wychwalany przez wielu krytyków pianista jest także zdobywcą nagrody za najlepsze wykonanie sonaty Chopina, którą ufundował sławny polski pianista Krystian Zimerman - laureat konkursu w 1975 roku.

 

Trzecie miejsce przyznano amerykańskiej pianistce Kate Liu, którą recenzenci i internauci typowali na niemal pewną triumfatorkę. Za najlepsze wykonanie mazurków nagrodziło ją Polskie Radio. Czwartą pozycję zdobył Eric Liu ze Stanów Zjednoczonych, piąte miejsce Kanadyjczyk Ying (Tony) Yang, wreszcie szóste - Rosjanin Dmitrij Szyszkin.

 

Pozostali finaliści - Aljosa Jurinić z Chorwacji, Japonka Aimi Kobayashi, polski pianista Szymon Nehring i kolejny faworyt krytyków, Georgijs Osokins z Łotwy - otrzymali wyróżnienia.

 

Finaliści występowali przez trzy dni z akompaniamentem Orkiestry Filharmonii Narodowej, którą dyrygował Jacek Kaspszyk. Mieli do wyboru dwa koncerty Chopina. Dziewięciu finalistów zagrało Koncert e-moll op. 11, tylko Charles Richard-Hamelin wyłamał się i wybrał Koncert f-moll op. 21. Filharmonia Narodowa, która osobno nagradza wykonanie koncertu, w tym roku postanowiła nagrody nie przyznać.

 

Laureaci Konkursu wystąpią jeszcze 22 i 23 października w Filharmonii Narodowej w Warszawie.

 

Konkurs Chopinowski odbywa się co pięć lat i jest jedną z najważniejszych i najbardziej prestiżowych rywalizacji muzycznych na świecie. Laureat głównej nagrody otrzymuje 30 tys. euro, serię koncertów zaplanowanych w prestiżowych salach na całym świecie i kontrakt płytowy z Deutsche Grammofon, co prawdopodobnie jest najcenniejszą nagrodą.

 

Pierwszy konkurs odbył się w 1927 roku, a jego laureatem był rosyjski pianista Lew Oborin. Warszawski konkurs wygrało tylko czworo Polaków. Poza Zimermanem i Blechaczem udało się Halinie Czerny-Stefańskiej w 1949 roku i Adamowi Harasiewiczowi w 1955 roku. Laureatką poprzedniej edycji była Rosjanka Julianna Awdiejewa.

 

Organizatorem Konkursu jest Narodowy Instytut Fryderyka Chopina. Patronem honorowym i fundatorem głównej nagrody jest prezydent RP.

 

Polsat News