"Dziennik Gazeta Prawna", który napisał o niezwykłej popularności wirtualnych urzędników w Polsce, podał kilka przykładów działalności wirtualnych urzędników. Anna, która doradza na stronie Regionalnego Centrum Gospodarki Ściekowej, na pytania o wiek odpowiada "8 lat i 30 tygodni". W rzeczywistości jednak działa od roku, ale tyle lat ma system, na podstawie którego funkcjonuje Anna.


Magda, która pomaga w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rzeszowie, choć jest dość konserwatywnie ubrana, wygląda jak młoda, ładna dziewczyna, mająca odczarować wizerunek bibliotekarki. Jej algorytm został połączony z wyszukiwarką książek.


- Polska pod względem popularyzacji tej formy kontaktu z klientami wyróżnia się na tle Europy, a nawet świata - powiedział Jacek Grzyb z firmy TeamLeaders, która zajmuje się wdrażaniem takich systemów. Takich urzędniczek jest w Polsce 141, jedna mniej "pracuje" w Wielkiej Brytanii, a w USA działa ich 267.


Eksperci są przekonani, że wirtualni doradcy już wkrótce mogą być równie kompetentni, jak ludzie. Doszli do takiego wniosku, gdy przed rokiem jeden z chatbotów przeszedł test Turinga - w ciągu pięciominutowych rozmów testowych przekonał 33 proc. rozmówców, że jest człowiekiem.

 

Dziennik Gazeta Prawna