- Potrzebujemy szybkiej pomocy Uniie Europejskiej - powiedział prezydent Słowenii Borut Pahor podczas konferencji prasowej po spotkaniu z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem i szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckerem.


Zwrot w stronę Unii to kolejny krok Lublany w walce z napływem ogromnej liczby uchodźców. Jeszcze parę godzin wcześniej, w czasie nadzwyczajnego nocnego posiedzenia, rząd Słowenii przedstawił projekt ustawy, która pozwoli na wykorzystanie wojska, jako wsparcia dla policji w patrolowaniu granic. Rząd premiera Miro Cerara liczy, że zaproponowana ustawa zostanie przegłosowana. Obecnie słoweńskie prawo dopuszcza tylko wsparcie logistyczne armii.


MSW poinformowało również, że nie wyklucza możliwości wybudowania ogrodzenia na południowo-wschodniej granicy, jeśli liczba przybywających do kraju będzie nadal rosnąć.


Odkąd Węgry zamknęły granicę z Chorwacją, krajem tranzytowym dla tysięcy uchodźców, stała się Słowenia. Słoweńska policja podała, że obecnie w krajowych osrodkach dla imigrantów przebywa około 8,3 tys. ludzi, którzy chca podróżować dalej na Zachód.


PAP