Rzeczniczka sztabu PO wyjaśniła, dlaczego premier po zakończeniu debaty wyglądała na wyczerpaną. - Ewa Kopacz jest bardziej zmęczona, bo musi także rządzić krajem. Musiała sie przygotować także do dzisiejszej rady ministrów - wytłumaczyła.

 

Mucha skrytykowała także efektowne wystąpienie Szydło tuż po opuszczeniu budynku, w którym odbyła się debata. - PiS zajmuje się tylko tworzeniem show. My nie mamy takiego zamiaru, żeby wydawać pieniądze podatnika na takie cele. Kampania ma być walką na program. Nasz jest lepiej dopasowany do Polski - stwierdziła.

 

Według posłanki PO kandydatka PiS na premiera niczym się w trakcie debaty nie wykazała. - Beata Szydło okopała się na swojej pozycji, którą ja nazywam zaklinaniem rzeczywistości - powiedziała i uznała, że Szydło zabrakło konkretów. - Używanie słów, za którymi nic nie stoi - dodała.

 

"Bezczelność PiS"

 

Mucha przyznała, że to Polacy za kilka dni podejmą decyzję dotyczącą wyglądu państwa w najbliższych latach. - Ale muszą mieć świadomość, że z jednej strony mają puste obietnice, brak konkretów i wielki show. Pustą bańke. Z drugiej strony moze jest mniej spektakularnie, ale znacznie rzetelniej przygotowany program na najblizsze 4 lata albo dłużej - stwierdziła.

 

Posłanka PO broniła także szefowej rządu, której wytykano, że nie radziła sobie z tłumaczeniem się z afery taśmowej. - Ewa Kopacz wiele razy na temat afery podsłuchowej się wypowiadała, a bezczelnością PiS jest wracanie do niej, kiedy coraz więcej informacji mówi o tym, że w jakiś sposób politycy PiS przynajmniej wiedzieli wcześniej o tej aferze. Falenta mówił o tym, że chciał obalić rząd i pracować z PiS. On i Kaczyński mają jednego prawnika. Coraz więcej wskazuje na to, że ludzie, ktorzy nagrywali, mieli kontakty z przedstawicielami PiS - argumentowała.

 

Cała rozmowa:

 

 

Polsat News