Pieniądze UE z tzw. starej perspektywy unijnej, czyli Strategii Rozwoju Kraju 2007-2013, można wydawać do końca tego roku. Polska miała do dyspozycji 68 mld euro. 
 

- W ostatnim kwartale zostało do wydania 29 mld zł. Jest to praktycznie niemożliwe. Nigdy do tej pory nie wydaliśmy takiej kwoty w jednym kwartale. Musielibyśmy wydawać każdego miesiąca około 10 mld zł. W zeszłym roku przeciętnie było to 3,8 mld zł miesięcznie – zwraca uwagę ekspert BCC Jerzy Kwieciński.

 

Inwestycje kolejowe zagrożone

 

Według szacunków BCC, w brukselskiej kasie zostanie od 12 do 20 mld zł. Bardzo prawdopodobna jest utrata części pieniędzy na inwestycje kolejowe z programu "Infrastruktura i Środowisko".

 

W opinii BCC, sytuację poprawiłoby uproszczenie zasad przyznawania funduszy UE na projekty dla małych samorządów i firm. Zbyt wygórowane wymogi powodują bowiem teraz, że ze wsparcia w większym stopniu korzystają duże i średnie podmioty.

 

"Mamy czas"

 

Rzecznik resortu infrastruktury i rozwoju Piotr Popa stwierdził, że „na obecnym etapie wdrażania nie ma ryzyka utraty pieniędzy z funduszy na lata 2007-13”.

 

31 grudnia 2015 r. upływa termin tzw. kwalifikowalności wydatków. - Oznacza to, że wydatki, które poniosą do tego czasu beneficjenci funduszy unijnych, mogą zostać zrefundowane. O refundacje takich wydatków można wnioskować do Komisji Europejskiej jeszcze w 2016 r. Czas na przesłanie do Komisji Europejskiej dokumentów zamykających perspektywę 2007-2013 mamy do 31 marca 2017 roku - wyjaśnił rzecznik MIR.

 

PAP