Premier Kopacz podkreśliła, że "nie ma silnej Polski bez silnej Europy".  - Póki jesteśmy w tej Europie, póki mamy sprzymierzeńców i partnerów gospodarczych, możemy odnotowywać nasz wzrost gospodarczy  - mówiła. Jak wskazała, nasz eksport w ciągu ośmiu lat wzrósł o 300 mld zł.


Przekonywała, że pozycja Polski w UE jest silna. - Dzisiaj to my w UE postawiliśmy tamę - powiedziała, nawiązując do unijnych negocjacji w sprawie uchodźców.


- Powiedzieliśmy: będziemy przyjmować w solidarności, oczywiście, z krajami, do których uciekają uchodźcy, również z nieszczęściem tych ludzi, którzy przed bombami uciekają do Europy, ale też powiedzieliśmy twardo, że musi być kompleksowy plan i że nie będzie żadnych obowiązujących kwot, przyjmiemy tyle, na ile nas stać - tłumaczyła Kopacz. W jej ocenie to Polska wynegocjowała brak zapisu o regule, która by "obowiązywała za każdym razem, nie tylko w przypadku 120 tys. uchodźców".


Kopacz przekonywała, że o silnej pozycji naszego kraju świadczy także to, że mamy unię energetyczną, której inicjatorem był były premier, obecny przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, a także łączenie Polski interkonektorami z Niemcami i Czechami, kontrola nad częścią Jamału, możliwość budowy połączeń gazowych między Polską a Litwą.


Szydło mówiła, że obecność Polski w UE to jedno z naszych największych osiągnięć. W jej ocenie pozycja Polski nie jest jednak silna, bo "za naszymi plecami została podpisana umowa dotycząca Nord Stream 2".


- Gdy trzeba było bronić polskich stoczni, usłyszeliśmy, że się nie da, bo UE się nie zgadza, a w tym samym czasie stocznie niemieckie były dofinansowane i zostały uratowane - wymieniała.


Pytała też, dlaczego Kopacz nie protestowała przeciwko podpisaniu pakietu klimatycznego. Kwestionowała unię energetyczną: - Donald Tusk to zapowiadał, a niczego nie zrobił, dzisiaj wydaje się być rozczarowany, jego wypowiedzi z ostatnich dni na to wskazują.


- Polska ma mieć takie same szanse, jak inne państwa europejskie i powinniśmy brać przykład z tych najsilniejszych gospodarek. Proszę zwrócić uwagę, jak o swoje racje walczą Niemcy, Francuzi, oni to potrafią robić - potrafią zadbać o swoje interesy gospodarcze, bo na tym polega UE - mówiła Szydło.


Podkreśliła, że silniejsza pozycja Polski w Unii to gwarancja realizacji ambicji Polaków. "Warto przekonywać do naszej racji" - dodała.

 

PAP