W całym 2014 r. przeprowadzono 137 przeszukań, a tylko do marca tego roku – 92. W ubiegłym roku, w którym ujawniono aferę taśmową, zweryfikowano 23 instytucje państwowe i samorządowe. Do końca sierpnia tego roku – już 22, a to jeszcze nie koniec.


Sprawdzane były miejsca, kojarzone z aferą taśmową. Restauracja Sowa i Przyjaciele, Amber Room i pałac Sobańskich - to tylko początek długiej listy. Znajdują się na niej także resorty kierowane przez nagranych ministrów – MSW, ministerstwo skarbu oraz ministerstwo sportu. Kontrole prowadzone były również w miejscach urzędowania i przebywania najważniejszych ludzi w państwie. Zrewidowano mieszkanie ówczesnej wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, Kancelarię Premiera oraz willę na ulicy Parkowej w Warszawie, gdzie rzekomo nagrano spotkania premiera Donalda Tuska z miliarderem Janem Kulczykiem. – Według nas nigdy nie było takiego nagrania. Weryfikowaliśmy doniesienia na ten temat. Nie potwierdziły się – zapewniał w "Rzeczpospolitej" szef ABW gen. Dariusz Łuczak. Funkcjonariusze zbadali także miejsca związane z prezydentem Komorowskim, samoloty, którymi latają przedstawiciele państwa oraz spółki energetyczne. W raporcie ABW z 2014 r. jest informacja o zainteresowaniu obcych służb wywiadu polskim sektorem energetycznym.

 

W tym roku skontrolowano już biuro Jana Vincenta-Rostowskiego, ministerstwo finansów, gospodarki, skarbu, rolnictwa, sportu i kultury. Dwukrotnie sprawdzono ministerstwo sprawiedliwości. Na liście są także instytucje państwa odpowiedzialne za finanse: Bank Gospodarstwa Krajowego, Komisja Nadzoru Finansowego i Departament Wywiadu Skarbowego resortu finansów. Przeszukano także Sąd Najwyższy, Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej oraz Instytut Pamięci Narodowej. Lista nie jest jeszcze zamknięta.

 

Rzeczpospolita