- Zalała nas fala migrantów i coraz trudniej jest poradzić sobie z tym tłumem ludzi - powiedziała w wywiadzie dla CNBC prezydent Grabar-Kitarović. - Unia Europejska nie może przyjąć wszystkich biednych ludzi, więc musimy działać tak, by poprawić warunki życia w krajach, skąd przybywają – dodała.


Prezydent oceniła, że zamknięcie granic przez Węgry nie było działaniem przeciwko imigrantom, bo "każdy kraj ma prawo do ochrony własnych granic". Zapewniła, że decyzje dotyczące chorwackich granic będą zależne od poziomu napływu uchodźców i wdrażane we współpracy z Unią Europejską.


Zdaniem Grabar-Kitarović, kryzys migracyjny to problem długoterminowy. - Strategia Europy w tej kwestii powinna koncentrować się na trzech filarach: obronie, dyplomacji i rozwoju - dodała.

 

Metalowe bariery już stoją


W nocy z piątku na sobotę Węgry zamknęły granicę z Chorwacją. Zagrzeb zapowiedział, że migranci z Chorwacji będą teraz kierowani na granicę ze Słowenią, jednak w piątek wieczorem Słowenia zawiesiła regularną komunikację kolejową z Chorwacją.


Z kolei na granicę serbsko-chorwacką wysłano dodatkowe siły policyjne wspierane przez wojsko. Chorwacka policja ustawiła w poniedziałek metalowe bariery, aby kontrolować napływ nowej fali uchodźców. Setki migrantów po spędzeniu nocy na granicy między krajami ruszyły w poniedziałek rano przez sady i pola, aby uniknąć spotkania z policją.

 

PAP