Obie liderki były pytane o sposób finansowania obietnic wyborczych PO i PiS.

 

- Mam przygotowany program, mam przygotowane projekty ustaw, dotyczące zarówno programu wsparcia rodzin - 500 złotych na każde dziecko, ustawy podatkowe, przede wszystkim te dla przedsiębiorców - CIT 15 proc., przedsiębiorcy będą wiedzieli, jak zagospodarować, zainwestować te projekty, mamy też proponowane zmiany podatku VAT, żeby ten system uszczelnić i by te pieniądze wpływały do budżetu - powiedziała Beata Szydło. Zapewniła, że PiS wie, jak to zrobić.


Natomiast Ewa Kopacz przekonywała, że jej program jest bardzo czytelny. - Mój program, to silna gospodarka i wyższe płace, silna gospodarka, to nie jest coś, co będę dopiero budować ze swoją partią, dzisiaj Polska jest szóstą gospodarką w Europie, ta silna gospodarka może się rozwijać nadal, jeśli będą stabilne finanse publiczne, a stabilne finanse publiczne to przede wszystkim brak obietnic, a realizacja tego, co jest realne i możliwe - stwierdziła premier.


- W czasie rządów PiS powstało 1,3 mln miejsc pracy, obniżyliśmy podatki, a wzrost gospodarczy wynosił blisko 7 proc. - przekonywała kandydatka PiS na premiera. Zdaniem Ewy Kopacz program PiS to tylko i wyłącznie kosztowne obietnice.

 

PAP, Inf.własna