Rosjanin czekał na swój pierwszy mecz na ławce trenerskiej "Wojskowych" 10 dni. Mecz z Cracovią pokazał, że jego piłkarze najwyraźniej zaczęli przyswajać sobie jego filozofię. Dzięki temu kibice doczekali się kolejnego zwycięstwo swoich ulubieńców przy Łazienkowskiej po dwóch miesięcach przerwy.

 

Cracovia do tej pory radziła sobie na wyjazdach nadspodziewanie dobrze. Jej bilans w pięciu poprzednich meczach na obcych stadionach to trzy zwycięstwa, jeden remis i jedna porażka. Tym razem szybko sprowadzono ją na ziemię.

 

Wynik w 5. minucie otworzył Nikolić. Reprezentant Węgier dostał prostopadłe podanie od Jodłowca, minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki. W drugiej połowie węgiersko-polski duet dalej robił różnicę. W 53. i 63. minucie Nikolić zamienił na gole kolejne dwa podania Jodłowca. Dzięki temu Węgier ma już 15 goli na koncie! Goście zmniejszyli rozmiary porażki w końcówce, kiedy Bartosz Kapustka zagrał do Erika Jendriska, po czym ten wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.

 

Legia Warszawa i Cracovia zamieniły się miejscami. Gospodarze niedzielnego meczu wskoczyli na najniższy stopień podium, natomiast goście spadli na 4. miejsce w tabeli.

 

Legia Warszawa - Cracovia 3:1 (1:0)

 

Bramki: Nikolić 5, 53, 63 - Jendrisek 80

 

Legia: Dušan Kuciak - Łukasz Broź, Igor Lewczuk, Jakub Rzeźniczak, Tomasz Brzyski - Guilherme (75. Bartosz Bereszyński), Michał Pazdan, Tomasz Jodłowiec, Dominik Furman (89. Stojan Vranješ), Michał Kucharczyk (85. Ivan Tričkovski) - Nemanja Nikolić

 

Cracovia: Grzegorz Sandomierski - Deleu (46. Boubacar Dialiba), Sreten Sretenović, Piotr Polczak, Paweł Jaroszyński - Deniss Rakels (46. Jakub Wójcicki), Miroslav Čovilo, Damian Dąbrowski, Mateusz Cetnarski (78. Dariusz Zjawiński), Bartosz Kapustka - Erik Jendrisek

 

Żółte kartki: Pazdan - Deleu, Kapustka