PO i PiS w kampanię zainwestują w sumie po ok. 30 mln zł. Obie partie część tej kwoty zdobyły na kredyt. W przypadku PiS jest to 20 mln zł. PO pożyczyła 6 mln zł, ale wciąż ma otwartą linię kredytową. Pożyczkę wzięły także Zjednoczona Lewica (1,5 mln zł) i Nowoczesna (2 mln zł).

 

Najdrożej w telewizji

 

Najwięcej kosztuje kampania telewizyjna. Tylko na emisję spotów Platforma wyda ok. 6 mln zł, na całą kampanię centralną 21 mln zł, a kampanie indywidualne kandydatów – 9 mln zł. "Gazeta Wyborcza", która opublikowała tekst o kampanijnych wydatkach, nie podała informacji o kwocie, którą za kampanię zapłaci PiS. Henryk Kowalczyk odpowiedzialny w PiS za finanse partii zdradził jedynie, że na ostatni tydzień kampanii Prawo i Sprawiedliwość ma przygotowane dodatkowe ok. 6 -7 mln zł.


Tyle Zjednoczona Lewica wyda na całą kampanię. - Myślę, że na kampanię łącznie wydamy 6-7 mln zł - powiedział Krzysztof Gawkowski, sekretarz SLD. - Przed nami ostatni tydzień kampanii, który - jak wiadomo - zawsze jest najdroższy, dlatego nie znamy jeszcze kwoty, w której się zamkniemy - dodał.


Nowoczesna na kampanię centralną uzbierała 4,5 mln zł. W kwocie tej oprócz kredytu zawierają się także składki kandydatów oraz dobrowolne wpłaty sympatyków ugrupowania. Dużo mniej wyda Partia Razem. Udało jej się zgromadzić 300 tys. zł, z czego 130 tys. to składki członkowskie.


W ostatnim tygodniu kampanii walka toczy się o niezdecydowanych wyborców, a do tej grupy według najnowszego sondażu CBOS należy co dziesiąty Polak.

 

wyborcza.pl