- W środę rano odbyła się wideokonferencja spółek powiązanych z centralą i zostaliśmy poinformowani, że każdy z nas ma prawo sam zadecydować czy idziemy zgodnie z nową strategią bez golizny czy utrzymujemy dotychczasową linię redakcyjną. My już wtedy wiedzieliśmy, że chcemy utrzymać dotychczasową politykę. Na rynku meksykańskim golizna jest bardzo ważna, teraz nie jest dobry moment na zmiany - powiedział Arturo Flores, redaktor naczelny Playboy Mexico.

 

Nie każdy jest jednak zadowolony z tej decyzji. - Uważam, że to, co robi amerykański Playboy, jest dobre i eleganckie. Szkoda, że w Meksyku tak się dzieje. Pod wieloma względami u nas jest gorzej - powiedziała mieszkanka miasta Meksyk.

 

Amerykanie rezygnują z golizny

 

Magazyn dla mężczyzn "Playboy" rezygnuje z publikowania zdjęć rozebranych kobiet - poinformował w poniedziałek dziennik "New York Times". Pismo chce walczyć o czytelnika interesującymi tekstami. Zdjęcia atrakcyjnych pań będą, ale ubranych.

 

Rewolucję, której potrzebę uznał nawet leciwy właściciel pisma (89 lat) Hugh Hefner, redakcja tłumaczy faktem, że w dobie powszechnego dostępu do internetu nikogo specjalnie nie ekscytuje już golizna. Natomiast "New York Times” twierdzi, że zmiana profilu może się też wiązać ze stałym spadkiem sprzedaży - z ok. 5,6 mln egzemplarzy w 1975 r. do ok. 800 tys. obecnie.

 

Pismo zamierza skupić się na ambitnych i interesujących tekstach. Ma w tej dziedzinie długą tradycję. Na jego łamach publikowali bowiem tacy ludzie pióra jak Kurt Vonnegut, Vladimir Nabokov, James Baldwin, Alex Haley i wielu innych.

 

"Playboy" zadebiutował w grudniu 1953 roku numerem z Marylin Monroe na okładce. Po początkowym sukcesie szybko zaczął być atakowany z jednej strony przez prawicowych polityków, a z drugiej przez feministki oskarżające autorów czasopisma o sprowadzanie kobiet do roli "obiektów seksualnych".

 

Polsat News