Celiński w studiu Polsat News wypowiedział się na temat najistotniejszych według niego problemów, z którymi muszą sobie poradzić Polacy. - Podstawowy to silnie podgrzewany przez niektórych politykow konflikt wewnętrzny. Polska jest w okienku transferowym, jeśli chodzi o swoją pozycję wobec innych społeczeństw europejskich. To czas na modernizację, na prawdziwe zmiany. Czas na zbudowanie dobrej gospodarki. Ten wewnętrzny konflikt toczy się wokół spraw symbolicznych, takich jak kwestia smoleńska. Przecież tam nie da się rozwiązać tego konfliktu, bo w nim chodzi o symbolikę, a nie o rzeczywistość - zauważył Celiński.

 

- Druga kwestia to nierówności. Jest pewnym wstydem dla kraju, jeśli nie widać jakiegoś specjalnego wysiłku dla zmniejszenia nierówności. Zwłaszcza przykry jest start młodych, który wynika z rożnych szans edukacyjnych. Ten, który mieszka daleko od ośrodka akademickiego, przy istniejących cenach najmu mieszkań, stacji i akademików, jeżeli nie jest wybitnie uzdolniony lub nie ma zamożnych rodziców, jest w gruncie rzeczy skazany na gorsze szkoły i gorsze wykształcenie - tłumaczył lider Partii Demokratycznej.

 

 

Jako trzeci problem kandydat na senatora zdiagnozował opiekę nad zdrowiem osób starszych. - Polska to jeden z ostatnich krajów w Europie, gdzie ludzie wymagający stałej terapii lekowej drogimi produktami są właściwie pozbawieni szans na właściwą terapię. Średnia emerytur jest bardzo niska. Polskę stać na to, aby zwłaszcza ludzie starsi byli opieką zdrowotną tak objęci, żeby nie było tych kominów wydatkowych - mówił.

 

Kwestia uchodźców rozgrywką wewnętrzną

 

Celiński odniósł się także do problemu nadal napływających do Europy rzesz imigrantów. - Mamy problem z uchodźcami jako Europa, ale namawiam liderów politycznych, aby na ten europejski problem niekontrolowanych migracji patrzeć wspólnie, a nie dzielić się nacjami - powiedział.

 

- Do ludzi, którzy autentycznie uciekają przed wojną, dokleili się ci, którzy uciekają przed biedą. Namawiam jednak do rozmowy o uchodźcach bez języka nienawiści i bez wzbudzania strachu. Kiedy się go wywołuje, nie znajdzie się rozwiązań. Poza tym jest to świadectwo tego, że nie chodzi o pomoc dla tych ludzi, tylko o rozgrywkę wewnętrzną - wyjaśnił.

 

"Szydło mówi pewnie o sprawach, o których nie ma pojęcia"

Według Celińskiego w poniedziałkowej debacie pomiędzy Ewą Kopacz oraz Beatą Szydło większe szanse ma obecna premier. - Ale problem jest taki, że pani Beata Szydło świetnie nauczyła się opowiadania okrągłymi zdaniami, pewnie, o sprawach, o których nie ma pojęcia - dodał. - Jak widzę polityków, którzy w szczegółowej sprawie nagle mają wiedzę eksperta, to już wiem, że to jest ściema i pięć minut po wyjściu ze studia nie będa tego pamiętali. Są wyuczeni - podsumował.

 

 

Polsat News