Paweł Tanajno, startujący z ostatniego miejsca listy KWW Kukiz’15, złożył swój pozew przeciwko Petru i Nowoczesnej. Domaga się opublikowania przeprosin na Facebooku oraz w jednym z serwisów internetowych, który wczoraj podał informację, że to Tanajno ma przeprosić Ryszarda Petru za oskarżenia o nieprawidłowości przy finansowaniu Nowoczesnej.

 

Ogromne zadośćuczynienie

 

Tanajno chce też 14 mld zł zadośćuczynienia, która to kwota ma zostać wpłacona na konto Stowarzyszenia  Na Rzecz Obrony Praw Konsumenta i Obywatela "Pro Futuris".

 

"Mając na uwadze, że partia Ryszarda Petru ma szczególne możliwości kredytowe i uzyskała bez zabezpieczenia 2 mln złotych kredytu, uważam, że kwota 14 mld zł zadośćuczynienia nie będzie dla Ryszarda Petru i jego znajomych z różnych banków wielkim wyzwaniem, a jednocześnie będzie adekwatną nauczką dla niego i dla wszystkich polityków w wyznaczaniu nowych standardów prawdomówności w życiu publicznym, odpowiedzialności za słowa i ostrożności przy ich wyrażaniu" - napisał w pozwie Tanajno.


Pozew za pozew


W czwartek Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że Nowoczesnej należą się przeprosiny od Tanajno. Zasądził także wpłatę 10 tys. złotych na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej oraz zaprzestanie rozpowszechniania nieprawdziwych informacji dotyczących finansowania Nowoczesnej, nieprawidłowości towarzyszących zaciągnięciu przez partię Petru kredytu na kampanię wyborczą oraz jej zależności od banków.

 

Tanajno zapowiedział, ze  będzie wnioskował do Sądu Apelacyjnego o uchylenie wyroku i cofnięcie sprawy do Sądu Okręgowego. Jak wyjaśnił, zarówno treść pozwu, jak i informację o terminie rozprawy otrzymał z sądu pocztą elektroniczną na godzinę przed jej rozpoczęciem. W związku z tym - utrzymuje - nie miał szans uczestniczyć w posiedzeniu sądu i przedstawić swojej linii obrony. Według niego, winę za niedostarczenie na czas pozwu ponosi warszawski Sąd Okręgowy, który rozpatrywał sprawę.

 

- Proces sądowy w Polsce jest dwuinstancyjny. Jeśli strona postępowania złoży odwołanie, to orzeczenie w pierwszej sprawie przed sądem podlega kontroli i nie jest prawomocne a tym samym proces sądowy nie jest zakończony - argumentuje Tanajno. Z tego powodu, jego zdaniem, Petru nie miał prawa mówić o zwycięstwie Nowoczesnej na tym etapie postępowania.

 

Do ABW ws. kredytu  

 

W poniedziałek Paweł Tanajno, były kandydat na prezydenta RP, startujący do Sejmu z listy komitetu Kukiz'15, złożył w gdańskim ABW zawiadomienie ws. 2 mln zł kredytu udzielonego partii Ryszarda Petru Nowoczesna. - Stwierdziłem, że to, co się dzieje, wymaga interwencji służb chroniących nasze państwo przed różnymi niebezpieczeństwami" – powiedział dziennikarzom w Gdańsku Tanajno.

 

- W 2011 roku Ruch Palikota nie otrzymał z banku kredytu na jakąś drobną kwotę, mimo że po wygranych wyborach mieli zapewnioną subwencję. Tutaj mamy partię polityczną, która dopiero co powstaje i nie ma majątku, a dostaje dwa miliony kredytu. Mam poważne obawy, że partia Nowoczesna pełni rolę takiego słupa finansowego, tzn. pieniądze udzielone nigdy pewnie nie są planowane, że zostaną zwrócone. To jawne złamanie ustawy o finansowaniu partii politycznych" – mówił wówczas Tanajno.

 

PAP