- Klient, który tu przychodzi, ma do dyspozycji młotki, pałki milicyjne i kije baseballowe. Moe nimi niszczyć wszystko dokoła i rozbijać - powiedział Zdzisław Hoffman, właściciel "Pokoju furii". Zanim klient zacznie niszczyć zakłada ubranie ochronne, kask i okulary. 

 

Pokój wygląda, jak zwykłe przeciętne mieszkanie - meble, telewizor, komputer. Po wyjściu klienta - to istne pobojowisko.

 

Taka "sesja terapeutyczna" trwa 30 minut i kosztuje 150 zł, dla dwoch osób jednocześnie - 50 zł więcej. Na specjalne zamówienie można zamówić wybraną muzykę lub nawet... dodatkowe wyposażenie do zdemolowania, np. irytujący na co dzień przedmiot.

 

Polsat News