Jeden z rolników, Robert Tarnowski tuż po opuszczeniu aresztu zaznaczył, że ze względu na to, że jest podejrzany "nie chce za dużo mówić". - To jest drenaż pieniędzy z kieszeniu rolników. Stawki kaucji to masakra - przyznał rolnik - skomentował rolnik. Dodał, że uznaje sprawę za polityczną. - Zobaczycie, jak radykalnie wszystko się zmieni po wyborach i jak będzie się wyjaśniała w toku śledztwa ta sprawa

 

Prakuratura zgodziła się na wypuszczenie oskarżonych

 

- Zgromadzony przez prokuraturę materiał dowodowy został już zabezpieczony i nie ulegnie deformacji - wyjaśniła rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz. Prokuratura zmieniła decyzję dotyczacą zastosowanych środków zapobiegawczych po wnioskach obrony zatrzymanych.

 

Podkreśliła również, że sugestie, iż czas zatrzymań miał związek z kampanią wyborczą są nieprawdziwe. - Prokuratura nie kieruje się w swoich działaniach kalendarzem wyborczym - zapewniła Wojciechowicz. Zasugerowała, że można raczej mówić o kierowaniu się kalendarzem pór roku, gdyż aresztowań nie przeprowadzono w trakcie żniw. 
 
6 października policja zatrzymała 11 rolników spod Pyrzyc (woj. zachodniopomorskie) i byłego pracownika Agencji Nieruchomości Rolnych. Szczeciński sąd aresztował pięciu rolników na dwa miesiące, a wobec trzech innych zastosował areszt warunkowy, do czasu wpłacenia poręczeń.

 

Według prokuratury, Agencja Nieruchomości Rolnych organizowała przetargi dla rolników, którzy przed etapem licytacji uzgadniali, kto wygra przetarg. Rolnik, który miał wygrać, oferował zapłacenie kwoty minimalnej za nieruchomość, a pozostali w ogóle nie przystępowali do licytacji. Wygrana w przetargu ziemia była sprzedawana za kwotę niższą niż ta, którą można byłoby uzyskać, gdyby nie doszło do zmowy rolników - twierdzi prokuratura. Sprawa dotyczy co najmniej kilkudziesięciu przetargów, a wartość ziemi będącej przedmiotem tych postępowań to co najmniej 6 mln zł.

 

W środę Prezes Agencji Nieruchomości Rolnych Leszek Świętochowski zawiesił szefa oddziału ANR w Szczecinie Roberta Zborowskiego i jego dwóch zastępców: Andrzeja Matyjaszka oraz kierującego filią w Koszalinie Marka Gila. Wszystkim trzem cofnięto pełnomocnictwa.

 

PAP, Polsat News