Rwąca woda płynęła ulicami miasta, wybijała przez studzienki kanalizacyjne.

 

- Interweniowaliśmy pięć, sześć razy do tego momentu. Prewencyjnie otworzyliśmy włazy, by woda nie wdarła się do sklepów. Modlimy się, by przestało padać - powiedział jeden ze strażaków, biorących udział w akcji.


Władze uprzedzają mieszkańców, że wodę z kranu można teraz pić tylko po przegotowaniu.

 

Potoki na ulicach były w niektórych miejscach tak silne, że wyrywały kostkę brukową. Płynąca woda w wielu miejscach utrudniała komunikację.