Sieci widma są poważnym problemem dla środowiska, one bowiem nadal łowią ryby. Jak pokazują badania naukowe, łowność pozostawionych w morzu sieci utrzymuje się w granicach od 20% - w pierwszych miesiącach od ich zagubienia - do 6% ich pierwotnej zdolności połowowej. Ten niekontrolowany przyłów ryb oraz innych organizmów, w tym ptaków i ssaków morskich, może wpływać negatywnie na żyjące w morzu populacje oraz stabilność ekosystemu.

 

Wyłowiony sprzęt został zutylizowany przez profesjonalną firmę, zajmującą się odpadami. W samych sieciach mogą znajdować się związki parafinowe, więc są traktowane jako odpady niebezpieczne. Zagubione sieci stanowią też niebezpieczeństwo dla nurków, którzy mogą zaplątać się w zalegające na dnie morza i na wrakach sieci.

 

Oprócz wyławiania sieci przez kutry, nurkowie oczyścili trzy wraki statków. To właśnie na zaczepach, jakimi są wraki, wiele sieci jest gubionych.

 

WWF Polska oczyszcza Bałtyk z zagubionych sieci rybackich od 2011 roku. Działania organizacji zostały już docenione przez polski rząd, Parlament Europejski i Komisję Europejską. WWF został też włączony w prace Komisji Helsińskiej (HELCOM) jako obserwator – w ramach opracowywania Morskiego Planu Działania w zakresie Odpadów Morskich.  Akcja jest postrzegana jako modelowe dla innych krajów i regionów świata.

 

- Planujemy rozszerzyć działania realizowane na terenie Polski również na inne kraje nadbatyckie, a w przyszłości może też i kraje pozaeuropejskie – mówi Marta Kalinowska z WWF Polska.

 

WWF Polska