David Lagercrantz jest także autorem wydanej pod koniec sierpnia czwartej części "Millennium". Pisarz stworzył własną kontynuację trylogii zmarłego w 2004 roku Stiega Larssona, zachowując znanych już czytelnikom głównych bohaterów. W Polsce książka ukazała się pod tytułem "Co nas nie zabije".

 

"Opowiem naprawdę dobrą historię"

 

David Lagercrantz stwierdził, że "chce pisać, gdyż ma do opowiedzenia naprawdę dobrą historię". Czwarta część cyklu rozeszła się w nakładzie 2,3 mln egzemplarzy na świecie oraz 230 tys. w Szwecji. Książka zajęła pierwsze miejsca na listach sprzedaży m.in. w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz Polsce.

 

Na kontynuację trylogii Stiega Larssona zgodziła się rodzina, która zarządza jego spuścizną. - Reakcje czytelników na czwartą część „Millennium” były bardzo pozytywne, dlatego cieszymy się, że David Lagercrantz zgodził się kontynuować dzieło mojego brata - powiedział Joakim Larsson.

 

Ojciec i brat pisarza podjęli decyzję, że swoją część dochodu ze sprzedaży czwartej książki przeznaczą na działalność antyfaszystowskiego magazynu „Expo”, współzałożonego przez pisarza.

 

Spór o prawo do milonów euro ze sprzedaży

 

Kwestia dziedziczenia praw autorskich wywoła spór po śmierci autora trylogii. Jego wieloletnia partnerka Eva Gabrielsson, nie ma żadnych praw do spadku, gdyż nie była jego żoną. Nie zgadza się na ugodę w tej sprawie argumentując, że „ojciec i brat Stiega nigdy nie byli częścią ich życia” i nie są to odpowiednie osoby do zarządzania majątkiem pisarza.

 

Trzy pierwsze książki z cyklu "Millennium" sprzedały się w 80 mln egzemplarzy w 50 krajach. Stieg Larsson zmarł na zawał w wieku pięćdziesięciu lat, tuż przed wydaniem pierwszego tomu cyklu. Pierwsze trzy tomy przynoszą zarobek rzędu 10 milionów euro rocznie.

 

PAP