Ze względu na śmierć kierowcy prokuratura w Piotrkowie Trybunalksim umorzyła sprawę głośnego wypadku spod Bełchatowa (woj. łódzkie). Do tragedii doszło w czerwcu. Sześcioro młodych ludzi jechało osobowym, dwudziestoletnim oplem w stronę Bełchatowa. Byli po alkoholu i narkotykach. Grupa wracała z imprezy - mieli od 18 do 24 lat. Na wąskiej i śliskiej drodze kierowca stracił panowanie nad rozpędzonym samochodem. Astra uderzyła w drzewo.

 

– Wszyscy razem z kierowcą byli pod wpływem środków odurzających, a także - poza jedną osobą - byli nietrzeźwi - powiedział prokurator Sławomir Mamrot z Piotrkowa Trybunalskiego.

 

Obrażenia pięciu osób były śmiertelne. Uratowała się dziewiętnastolatka, która w momencie uderzenia wypadła przez okno.

 

Stan techniczny auta był fatalny. - Opony były różnych rozmiarów - mówi prokurator Mamrot.

 

Policja, nie tylko polska, przestrzega przed jazdą po narkotykach i alkoholu. Brytyjska policja pokazała ostatnio nagranie z szaleńczego rajdu dwóch młodych ludzi, którzy zażywali narkotyki, a potem wsiedli do samochodu. Kierowca nie miał prawa jazdy. Zginęli obaj. - Pokazywanie takich zdjęć ma sens, bo może uratować komuś życie - powiedziała Marzanna Boratyńska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.