Chłodne wieczory, deszcz, wiatr nie sprzyjają naszej odporności. Wirusom i bakteriom łatwiej wtargnąć do organizmu i spowodować infekcję. Tymczasem wyjście na spacer, nawet w tak brzydką pogodę, podnosi temperaturę, przyspiesza przepływ krwi, powoduje wzrost rośnie ciśnienia tętniczego. Szybszy przepływ krwi, to szybsze docieranie przeciwciał np. do zaatakowanych przez wirusy węzłów chłonnych - powiedział prof. Paweł Januszewicz. - Ruch jest tanim sposobem na wzmocnienie odporności - dodał.

 

Przypomniał także o odpowiednim ubieraniu się i korzystaniu z naturalnych żródeł witamin.

- Jeśli przyjmujemy różne sztuczne wspomagacze naszej odporności, to zauważmy, że nie wystepują one w większości w przyrodzie powiedział prof. Januszewicz.