Czerwone światełko w sztabie PiS miało zapalić się zarówno po sondażach, jak i wewnętrznych badaniach dotyczących Beaty Szydło. Coraz częstsze wystąpienia w kampanii wyborczej Jarosława Kaczyńskiego mają wynikać z obaw, że Beata Szydło może nie utrzymać samodzielnie ciężaru kampanii. 

 

Beata Szydło miała, podobnie jak Andrzej Duda w kampanii prezydenckiej, skonsolidować wokół Prawa i Sprawiedliwości zarówno głosy twardego elektoratu, jak i części stopniowo przejmowanej przez PiS z rąk Platformy Obywatelskiej centroprawicy.

 

Wg ”Polska The Times”, Beata Szydło okazała się na dłuższą metę nie nadążać za tempem wyznaczonym w kampanii prezydenckiej przez Andrzeja Dudę.